By się szło, albo by się nie szło - raczej to drugie... Niestety kończą się nieubłaganie te nasze kochane wakacje, a zbliża się to, do czego nam się nie spieszy, czyli nowy rok szkolny. I nie chodzi tu o to, że jakoś strasznie nie lubimy szkoły samej w sobie, klasowych znajomych czy nauczycieli - chodzi o to, że przeraża nas perspektywa dziesięciu miesięcy nauki, często wytężonej nauki, sprawdzianów, kartkówek i wszystkiego tego, czego żaden uczeń nie lubi. Mimo wszystko mam nadzieję, że tego roku nie spędzimy wyłącznie na 'wkuwaniu', że w naszej szkole, jak zwykle, będzie się dużo działo :-)
Życzę Wam przyjemnie spędzonych ostatnich dni wakacji. Do zobaczenia 3. września!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz